Quo vadis Afryko?

2014-06-12  10:34

Spotkaliśmy się w środę w kolorowym wnętrzu Beautiful Tube Muzeum Współczesnego we Wrocławiu, by, w kameralnej atmosferze,  podyskutować o Afrykańskim palimpseście i jego wpływie na sztukę europejską.


Punktem wyjścia do rozmowy były, wystawiane obecnie we Współczesnym, dzieła Yinki Shonibare – angielskiego artysty pochodzenia nigeryjskiego, kolorowego ptaka, z którego twórczością idealnie współgrają intensywne barwy pomieszczenia. Siedzimy na prostokątnych siedziskach, przy prostokątnych stołach – gaśnie światło. Zaczynamy. 

Zaproszeni eksperci: Przemysław Strożek i Konrad Schiller, rozmawiając ze sobą, wprowadzili nas w magiczny świat sztuki Czarnego Lądu, w której nic nie jest takie jakim się wydaje. Dialog, okraszony pokazem slajdów, stopniowo wprowadzał nas w tematykę sztuki kolonialnej. Zdjęcie numer jeden – sklep w Zanzibarze, gdzie na ladzie obok tradycyjnej figurki afrykańskiego wojownika stoi zabawkowa postać Tintina – psa oskarżonego o rasizm. Afryka pełna jest właśnie takich paradoksów – batików, produkowanych w Holandii i sprzedawanych na Czarnym Lądzie jako oryginalne produkty regionalne, made in Africa.

Budowanie dekolonizacyjnej świadomości Afrykanów jest tematem wciąż aktualnym, a dwa leżące u jego podstaw pojęcia – negritude i podwójna tożsamość – wyznaczają oś prowadzonej na jego rzecz debaty. Kolonialna mimikra, natomiast, nadaje jej formę.

Jaka jest współczesna kultura afrykańska?

Yinka Shonibare w swoich rzeźbach i instalacjach rzeźbiarskich nawiązuje do idei podwójnej tożsamości – bycia jednocześnie w kulturze europejskiej i poza nią. Yinka tworzy sztukę współczesną o korzeniach afrykańskich, w której prymitywne, łatwo ulegające stereotypizacji zagadnienia mieszają się z nowoczesną współczesnością. Zestawia je ze sobą, wyśmiewając obecną kulturę konsumpcjonizmu. Postacie Shonibary wydają się być unieruchomione w ruchu – jak sam autor od dawna poruszający się na wózku inwalidzkim. Pozbawione głów, zaprezentowane w formie manekinów, są odarte ze swojej świadomości. Yinka stroni od tradycyjnych, afrykańskich masek – wykorzystuje je tylko w postaci weneckiej, na twarzach białych ludzi – afrykańskość sygnalizuje w inny sposób.

Nie ulega wątpliwości, że Shonibarę można czytać na wiele sposobów, na przykład poprzez pryzmat ważnych politycznych wydarzeń jak w przypadku lisicy z Revolutionary Kid, trzymającej w jednej dłoni złoty pistolet Kadafiego, w drugiej natomiast telefon firmy Blacberry - swego czasu oskarżonej o współpracę z reżimem. Albo pierwszej pracy twórcy - lisa ubranego w kolory Westham United – dzielnicy, w której w 2011 roku rozpoczęli zamieszki czarnoskórzy mieszkańcy Londynu.

Na początku tego stulecia temat kolonializmu na nowo zaczął zaprzątać umysły naukowców. W świadomości Europejczyków Czarny był akceptowany, ale… nie do końca. Jego inność, wyznaczona przez dziedzictwo kulturowe Czarnego Lądu, nie pozwoliła mu stać się Białym. Z grona „innych” wejść do grupy „naszych”. Przeniknąć się naszym kulturom całkowicie. Afrykański palimpsest wyznacza dwie perspektywy rozumienia sztuki afrykańskiej w Europie. Sztuki, która wciąż pozostaje niedookreślona – jak w pracach Shonibary. 

 

"Afrykański palimpsest". Konrad Schiller w rozmowie z Przemysławem Strożkiem

 

Roksana Obuchowska 

Redakcja DOKiS.PL